Telefony komórkowe kiedyś i dziś

Pierwsze telefony komórkowe, które odniosły wymierny sukces przebojem zdobywając serca amerykańskich przedsiębiorców, pojawiły się na rynku w 1973 roku. Model DynaTac ważył niecały kilogram i miał rozmiar zbliżony do wielkości standardowej cegły. W ciągu kolejnych 40 lat trwała nieustająca ewolucja mobilnej telefonii, a dziś nawet samo określenie „telefony komórkowe” powoli przechodzi do lamusa.

Początkowo – telefony komórkowe służyły wyłącznie do prowadzenia rozmów głosowych. Samą konstrukcją elektroniczną przypominały radiotelefony, czyli urządzenia umożliwiające komunikację głosową na niewielkie odległości. Różnica była jednak dość istotna, bowiem telefony komórkowe pracowały w oparciu o stworzoną specjalnie w tym celu infrastrukturę w postaci sieci stacji przekaźnikowych. Ich zadaniem było odbieranie transmisji z urządzenia i przekazywanie jej – zależnie od lokalizacji odbiorcy docelowego – do kolejnych stacji lub bezpośrednio do kablowej sieci telefonicznej. Dzięki takiej integracji telefony komórkowe – dzieje się tak zresztą do dziś – umożliwiają połączenia również z użytkownikami stacjonarnej telefonii. Sama transmisja odbywała się w technologii analogowej, podobnie jak dzieje się to w przypadku klasycznego radia.

Dziś telefony komórkowe mają rozmiary kieszonkowe, a na rynku istnieją nawet modele wbudowane na przykład w zegarki. Nie służą już tylko do rozmów głosowych – za ich pomocą można przesyłać wiadomości tekstowe, zdjęcia i filmy wykonane wbudowaną kamerą, korzystać z internetu, a nawet dokonywać bezpośrednich płatności. Nawet stosowana wobec nich nazwa uległa ewolucji, bowiem do powszechnego użytku weszło określenie „smartfon” pochodzące od angielskich wyrazów „smart” – sprytny, mądry, oraz „phone”, czyli telefon.